Burza w górach


Gromkie pioruny, błyskawice
obramowują górskie stoki.
Ja całej grozy nie uchwycę,
w lęku zamarłem - wciąż głębokim.

Na ramie pryczy schnie wiatrówka,
trapery płaczą całe mokre.
Obok śpi para główka w główkę,
burza szaleje tuż za oknem.

Jak oddać grozę i samotność,
gdy sen nie usiadł na powiekach?
Wiersz edytuję wielokrotnie...
wena się śmieje i ucieka.


Czytany: 217 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: