Krzyk milczenia.


W słuchawce narasta dręczące milczenie.
Czasu dla siebie mamy jakby coraz mniej.
Gdzie się podziało dawne zauroczenie?
Może to wina epoki życia, coraz bardziej złej?

Pamiętam twój uśmiech, smutki rozbrajający.
Bawił nas deszcz, a nawet śnieżna zamieć...
Twój wzrok, namiętność nocy rozpalający...
Czy jestem skazany tylko na bolesną pamięć?

Czuję, jak znów we mnie, samotność rozkwita.
I chociaż z tą wierną przyjaciółką nie jest mi źle...
Moja dusza jest coraz bardziej rozbita.
Może wielkie szczęście, było tylko we śnie?

Oskar Wizard

Czytany: 425 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: