Prawdziwy przyjaciel



Wśród czterolistnych koniczyn tysiąca...
Za gór siedmioma, śnieżycą okrytych...
Tam, gdzie ziemia pęka, wciąż od gorąca...
Pośród prawd prostych i oczywistych...

A jednak zbyt trudnych dla wielu ludzi.
Ty jeden nigdy mnie nie zawiodłeś.
Wszyscy uciekli, wśród trosk powodzi.
Tylko ty zostałeś, chociaż odejść mogłeś.

Już nie pamiętam, jak mnie poznałeś?
A może po prostu, spotkaliśmy się w pół drogi?
Wiem, że na zawsze, moje serce ukradłeś.
Los wspólny nam pisany, Przyjacielu Drogi.

Oskar Wizard

Czytany: 459 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: