Poezja na talerzu prozy życia



Ciężkie jest życie pracującego poety.
Mógłby na obiad jeść poematy i popijać sonetem.
Nie ma zasiłku ani emerytury, niestety...
Bez zdobywanych pieniędzy, przepadnie z kretesem.


Kwiatów nie sprzeda nikt mu za fraszki.
Nie uda się randka bez przeklętej mamony.
Gdy szef nie patrzy, opisuje miłosne igraszki.
Cóż, że duże ryzyko, skoro wiersz popełniony?

Może więc sukces tkwi w wypośrodkowaniu?
Poezja losem natchniona, gdyż pracować trzeba?
W zamęcie życia tworzyć wiersz o kochaniu.
Dotknąć marzeniem i ustami odrobiny nieba.

Oskar Wizard

Czytany: 316 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: