Przyszła menopauza do kobity


Menopauzo - droga pani
Pani przyszła? No to dla niej
Mam konterkę znakomitą.
Jaką? Niech pani nie pyta.

Jęki bóle i strzykania
A chłop zdrowy - w polu gania
Nawet z dużej ma litery
Jak w mym wierszu...
Te...numery...

Tu zasiądzie i przysiądzie
Tu pomaca i podglądnie
A mnie strzyka w każdej chwili
Dzieci mi się...pokocili...

( gramatyka się kłania - nic to jak mówił Pan Zagłoba)


Tutaj zerkną, tam są wszędzie
Ja na łóżku jak na grzędzie
Nie usiądę pani droga
Boli wszystko. Już od proga.

Jego nosi od poranka
Ja już nie mam swego wianka
A on jurny olaboga
Wszędzie zerknie. Nawet noga

Kusi go i nie uwalnia
Od oskomy - ja specjalnie
Chodzę w szale okutana
By mu coś tam...spadło z rana...

Czytany: 392 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: