Milczy jak zaklęty




wskazówki stanęły jak wryte milczy zaklęty zegar
energię swą niespożytą gdzieś na jarmarku sprzedał
niczyje godziny stracone porozrzucane po kątach
budziki nienakręcone zegarmistrz za karę sprząta

kukułka podrzuca sprężyny jak jaja w gniazdo bocianie
stanęły w miejscu godziny pustka na zawsze zostanie
tylko słoneczna tarcza świeci jasno jak neon
czasu ludziom nie starcza senność otula jak welon

ciemność spowiła kontury zegara co milczy jak głaz
nastrój przyszedł ponury i zabrał ze sobą czas.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 197 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: