Żonkile



Przysiadła nadzieja
pod nagą jeszcze wiśnią
żółte kielichy nieśmiało
o wiosennym słońcu myślą

potrząsają żółtym grzebieniem
pierwsze koguty wiosny
zima odchodzi spłoszona
oby promień słońca nie ostygł

spoglądają jeszcze podejrzliwie
czy mróz nie pobieli im lica
lecz odwagi im nie brakuje
ta dzielność od nich zapożyczam.

Czytany: 157 razy

=>
Wierszy tego autora: