Supernova




Pogrzebane w mgłach losy jesieni
zima raz jeszcze ustala
swój stosunek do mgły i błota
bardziej jej bliska czystość polarna

coraz dłuższe chwieją się cienie
pierwszy przymrozek skrzy się na trawie
śnieg sypnął jak wiosna kwiatem
a wszystkie płatki takie przykładne

wszystkie jak jeden na trawie legły
biel z nich uderza przez oczy do głowy
ta jedna barwa im towarzyszy
w ten mroźny wieczór grudniowy

idzie zima zewsząd i znikąd
co żywe przymrze w śniegu zagrzebie
nową ziemi szykuje szatę
ta pani gusta ma wybredne

wszystko to było a jednak na nowo
mroźny oddech ruch płatków nad głową
sypie wzorami tak niby niedbale
jednak szykuje suknię supernovą.

Czytany: 92 razy