W zgodzie z naturą




Biały szron na drzewach on
dziś przysiadł zamiast liści
zwisając nogami w dół
wyglądał mało uroczyście

zamyślony nad snem ziemi
dla oczu zbudził go świt
kosmatą sierścią lodu
nową rolę sobie wymyślił

ubarwił się lekko fioletem
ukradkiem w księżycowym chłodzie
uśpionym drzewom ubrał stroje
z naturą będąc w zgodzie

każda gałązka srebrem połyska
skrzą się lodowe diamenty
oddech dosięgnął zwisających nóg
a każdy mym wzrokiem muśnięty.

Czytany: 242 razy

=>
Wierszy tego autora: