Więcej złego niż dobrego pora zmienić to


na początku był luzik
lecz zło wkradło się szybko
potrafiłeś się wkurzyć
wszystko co miłe znikło

więcej zła niż dobrego
marny byłeś o właśnie
uzbierało się tego
przez miesięcy dwanaście

mówisz wracać nie trzeba
do tych spraw nieprzyjemnych
dzisiaj nie będzie przebacz
o nie droga nie tędy

precz daleko ode mnie
i nie przychodź tu więcej
nowy rok ze mnie zdejmie
to nieszczęsne zaklęcie

jak śmiesz jeszcze mnie dręczyć
już się nie dam w tym roku
przez dwanaście miesięcy
chcę mieć radość i spokój

miałeś mnie za pożywkę
wyjadałeś od środka
a ja dałam się nabrać
cóż szlachetna idiotka

na tym koniec i wara
ci od mojej osoby
już się o to postaram
zejdź mi z oczu i z drogi

Czytany: 227 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: