Statek mojego serca




Wzroku nie da się powstrzymać
zgarnij mnie oczyma
weź mnie uśmiechem
lubię taki ust grymas
kiedy oczy milczą
niczym wyblakłe lustra
w ciemności nie zrodzi się owoc
rama obrazu jest pusta
niecierpliwe moje usta
śpieszą się dojrzewać
zgarniać słodkie owoce
z twojego drzewa
miejsca dla dwojga szukam
takiego co by deszcz nie spłukał
przyjdź do mnie pogodą
nie potrzebna ci już kolczuga
statek mojego serca
odzyskał swoją sterowność
daj mi garść nadziei
bo z cierni nie zbiorę winogron.


Czytany: 355 razy

=>
Wierszy tego autora: