Rozproszenie (i, to jest nieważe, gdzie, kto i po co)


Ciężko pracują na emigracji
Najciężej jak tylko mogą
Rozszerzając swoje
Horyzonty, jednak do dzisiaj
Błądzą w labiryntach

***

Zejdź mi z drogi czytelniku
który nie wierzysz, że w tym
wierszu to nie ja, nieładny
i, chwiejny na tym świecie
mam prawo chwalić i narzekać.

***

Nadaremne są obce słowa, gdy
w swojej niedoskonałości
ojczyzna jest milczeniem
wydaje krzyk dzwonów
ukrytych w sercach

***

Włóczą się ludzie na walizkach
miejsce odstąpienia jest różne
cel domniemanego zwycięstwa
kończy się na nauce pamięci
a klęska robi z nimi, co chce

***

Nie żal się. Jesteś wybranym
Strych to też lokum, albo
wyobraź sobie namiot cyrkowy.
I, że tak czy inaczej nie wiemy
czy Bóg ma, aż taki spokój?

Czytany: 157 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: