banici


pośpiesznym na gapę z kieszenią pełną
fantazji i o tym, co wziąć za dobrą monetę
za zastaw (butelek) przepitych
z miłości do ojczyzny na czterdzieści i
kilka procent pije się do dna
do dna na nutę przeciągu w lodówce
na przekór księżycowym marom
tym razem o tłustych latach
na całej powierzchni kraju
mamy zachód i wschód i krew
na białych rękawiczkach jejmość
bez wstydu się rozbebesza
- wszystko mamy - panowie i panie
nic się nie stało a komu po drodze
na zachód – (zbiegnij)
jeżeli nie - to cię pogonią od wschodu
na zachód hej, hej
pozłacana i popieprzona Europo
odpieprz się raz - nie słódź już nam
lata lecą i dzieci my mamy też
odpieprz się bezwstydna Europo.

Czytany: 164 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: