Stoją teraz gołe


zgubiły swe stroje zielone i złote
na psoty i harce już mają ochotę
lekkie jak motyle wzlatują do góry
a wiatr je unosi aż po same chmury

posmutniały drzewa stoją teraz gołe
żadne się nie gniewa na liście wesołe
co w górze wirują i spadają z krzepą
we włosy wskakują do butów się lepią

na ulicy w parkach krążą nad głowami
i szelestem cichym żegnają z drzewami
którym smutno bardzo że odeszły liście
szybko im listopad zabrał dzieci wszystkie

Czytany: 229 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: