=>

Spotkanie




Spotkałam raz trzewika
troszkę był zniszczony
obcas miał wytarty
chyba dawno nie czyszczony
smutno opuszczony nosek
sznurówki porwane
spytałam dokąd się wlecze
-odszukać życie poplątane

Spotkałam raz czółenko
brokatem nakrapiane
pięknie błyszczące złotem
wesołe roześmiane
cekiny mrugające
kokardka błyszcząca
spytałam dokąd płynie
-na bal który nie ma końca

Spotkałam raz szpileczkę
pięknie lakierowaną
obcasik wysoki i smukły
ze sprzączką pozłacaną
zalotna trzpiotka
bardzo ciekawa świata
spytałam dokąd tak sunie
-szukać babiego lata

Spotkałam raz zwykłego buta
prostego zadbanego
mocno był zabiegany
uśmiechnęłam się do niego
przystanął na małą chwilkę
szepnął mi miłe słowo
spytałam gdzie tak pędzi
-wszystko budować na nowo.