Zmierzch Krainy Marzeń



krainę marzeń opisano
snami najpiękniejszymi
westchnień pełna słoneczna
aż dusza śpiewa
radośnie rozbrzmiewa
dźwiękami słodkimi
urokiem swoim godna
miana raju i nieba

lecz powiedz
dlaczego siedzisz
jak tabaka w rogu
gdy skończysz marzyć
samotność wyziera
nawet z telewizora
dusza pusta i smutna
pogrąża się w mroku
nawet tego nie wiesz
że na czas spełnień
zawsze pora

na początek więc się ubierz
w coś co nie jest piżamą
wyłącz komputer
bo i tak przegrzany
się spali
na dworze do słońca
zwróć twarz bladą zaspaną
ten świat też jest piękny
chociaż z betonu i stali

powstrzymaj nerwowy odruch
by powrócić do monitora
tak blisko czekają
cudowne parki jeziora i lasy
zagadnij sąsiada
czy innego człekokształtnego stwora
i nie zdziw się
że trochę większy
od tego z ekranu naszej klasy

rydwanem ognistym
pragniesz porwać kogoś
i tulić do piersi
wpierw wsiądź w autobus
linii sto pięćdziesiąt pięć
pamiętaj że od awatarów
żywi ludzie
zawsze ważniejsi
i aby kogoś przytulić
trzeba mieć
najprawdziwszą chęć

być może to właśnie w tym autobusie
znajdziesz dawną sympatię
uśmiech z uśmiechem się spotka
a wzrok ze wzrokiem
daj znać gdy ci się uda
bo już popadam
w głęboką apatię
internet padł
i przytulam się
z samotnym mrokiem


Oskar Wizard



Czytany: 466 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: