O złotym deszczu



o złotym deszczu liści
drzewa nocą szepczą
księżyc na placu poległych
srebrzystą lśni poświatą
jesienny przymrozek
pocałunek daje świerkom
zbrojnym w igły
i zwiędniętym kwiatom

zimny mrok
drogi światłom gwiazd ustępuje
perły deszczu zeschłe liście
mocno przytuliły
oddech zimy
każde zwierzę trwożnie czuje
śniąc nadzieją
by posłańcy wiosny
już przybyli


Oskar Wizard



Czytany: 1601 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: