Słoneczny pejzaż
Spójrz, jaki ranek... ciepły promień
topi jesienne srebro chłodu,
wpadł zza firanki prosto do mnie,
gdy sen wygrzewał się wśród poduch.

Rozzłocił klony i akacje,
cynobrem dęby połaskotał,
rozśmieszył płot perlistym żartem,
pohuśtał się na wąsach kota.

Tańczy w biedronkach na piżamie,
po rynnach w środek kałuż zjeżdża.
Ty śpisz? Ja teraz szybko wstanę
i złapię w wiersz słoneczny pejzaż.

5.10.2013 r.

Czytany: 345 razy

R E K L A M A

=>