=>

Przebiegłość





Raz kotek wpadł do kuchni   
i głupią minkę miał   
na stole było pusto   
Pan wszystko pochował.

Miał ochotę na ciasteczko   
na kawałek serka żółtego   
na dokładkę mleczko ciepłe   
lecz to wszystko nie dla niego.   

Więc wyszedł do pokoju   
pod noskiem miauknął coś   
oj! ja mu narozrabiam   
czymś zrobię mu na złość.   

W pokoju tyle rzeczy   
do porozrzucania jest   
zaraz zrobię bałagan   
będzie.....że głupi pies.   

Na początek może kwiatek   
z parapetu z rzucę mu   
taki ze mnie jest już urwis   
lubię psocić po kryjomu.   

Później trochę pazurkami   
stół i krzesła ponaznaczam   
dla mnie fajna to zabawa   
a dla pana ciężka praca   

Wziął się ostro do dzieła
pozrzucał co się da
a do targania gazet
nakłonił nawet psa.

Zmęczony Pan wrócił z pracy
otwarł pokoju drzwi
aż się za głowę złapał
a kotek... grzecznie śpi.

Jak tu skarcić tego psotka
kiedy on tak słodko śpi
lepiej sprzątnąć to co spsocił
niż samotne spędzać dni .

Kotek oczka otwiera
leniwie się przeciąga
łasi się u nóg swego pana
i miaucząc pieszczoty żąda.

Piesek pod stołem skulony
z zazdrością spogląda na kota
który bezkarnie przecież
pławi się w pana pieszczotach.

On tylko gazety targał
nie spsocił nic poważnego
sam przecież nie zdołałby nawet
zrobić pogromu takiego.

To kota pomysły takie
by w domu urządzać psoty
psy raczej domu pilnują
nie tak jak przebiegłe koty

A jednak biedny piesek
poczucie winy mając
podkulił pokornie ogonek
pana nie witając.

A morał z tego taki
w przyczynie lub bez przyczyny
kreuj się i bądź przebiegły
nie kajaj się w poczuciu winy