Nowa baśń


pięknym był rycerz
w zbroi złotem błyszczącej
wysoki dumny
i bardzo mocno umięśniony
szlachcic z dynastii bogactwem słynącej
najśliczniejsze dwórki
całusy mu słały i pokłony

nie dość że przystojny
to jeszcze niesłychanie odważny
pierwszy ruszał w bój
nie bacząc na przewagę wroga
aż dnia pewnego
pojawił się problem dość poważny
smok zaczął wyżerać dziewice
na wszystkich padła trwoga

rycerzy pożerał dzielnych ze smakiem
a ich konie z kopytami
więc nasz bohater
na swego rumaka szybko wskoczył
wezwał też giermka
który w karczmie jak zwykle
pił z łajzami
by trzęsącymi się ze strachu rękoma
oręż mu przytroczył

w pędzie szalonym wjechał
do mrocznej smoczej pieczary
z uniesionym mieczem
odważnie zderzył się z gardłem smoka
gdyż to pułapka była
zamknął paszczę
podstępny gad stary
zaś jego służący uciekł z placu boju
jak wystraszona kwoka

rycerz zginął bezpotomnie
tchórzliwy giermek miał jeszcze tuzin dzieci
smok postanowił jaroszem być
i tyle na temat bohaterskiej śmierci


Oskar Wizard

Czytany: 177 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: