Zagubiona...okrutna kraina


W niewinnej Syrii wojna się toczy,
ludzie otwarte muszą mieć oczy.
Kule świstają tam z każdej strony,
śmierć zbiera swoje codzienne plony.

Pewna dziewczynka nie rozumiała,
że taka wojna jednak istniała.
Z bratem jak zawsze sobie biegali,
różne zabawy wciąż wymyślali.

W końcu przysiedli na murku małym,
tam zachwycali się światem całym.
Podczas gdy sobie tak rozmawiali,
zło się czaiło...nie przeczuwali.

Obok dziewczynki coś zaszumiało
i nad jej uchem wprost przeleciało.
Nim się siostrzyczka zorientowała,
zbłąkana kula brata zabrała.

Ciało bezwładnie się osunęło,
tak jakby właśnie sobie usnęło.
Ona z rozpaczy straszne płakała,
nad jego postacią długo klęczała.

Niezrozumiale dla niej to było,
życie jej brata już się skończyło...
Dlaczego? Pytanie wciąż zadawała,
dlaczego sama teraz została?

Dlaczego życie jest tak okrutne,
plony swe zbiera tak rezolutnie?
Co najstraszniejsze w tym wszystkim było?
to się przypadkiem tak nie zdarzyło...

To dla treningu snajper wystrzelił
z zimną krwią chłopca sobie odstrzelił.
Ileż to ludzi niewinnych zginie??
w tej zagubionej okrutnej krainie...

/Prawdziwa historia /

12.09.2013

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 240 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: