Słoneczniki




Jedni słoneczniki malują
takie gdyby je dotknąć to ożyją
z niedalekiej pamięci
a ja radosna dłonią
biegam po słonecznej tarczy
pochłaniam ustami
jego biało-czarne promienie
ale on nie tylko mój
skrzydlate bractwo większe ma prawa
do smaku życia
trzeba im życzyć smacznego
przeskakują z koła na koło
w zachwycie dobrobytu
dozgonnie wdzięczne
za gościnę.


Czytany: 457 razy

=>
Wierszy tego autora: