Orły wrześniowe



 
Na rajskich pastwiskach
ułanów konie
galopem szlak znaczą
wśród złomu
pancernej pięści
strącony messerschmitt
wciąż jeszcze płonie
polski żołnierz nie musi już
nadstawiać przestrzelonej piersi
 
wspomina sojuszników zdradę
walkę w osamotnieniu
biało czerwoną szarpaną
serią z karabinu
gdy wierząc w zwycięstwo
walczył w natchnieniu
alianci padali pod strumieniami
szampana i ginu
 
nadciągał zmierzch epoki
Dyzmy i Kwiatkowskiego
noc mroczna zimna
rozbrzmiała stukotem
butów niemieckich
na lat kilka
w sercach
schowano Orła Białego
wrócił już bez korony
na czele wojsk
polsko radzieckich
 
 
Oskar Wizard
 


Czytany: 155 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: