Harpia kusicielka


Gdy mężczyzna zdrowym będąc na taką natrafi,
co to kusi i tumani i nagle jest rafą,
w której statki, tak jak w sztormie, dziobem swym zaryły;
to osłabnie i nie zdąży nawet dotknąć grzywy.


Harpia wściekła, kusicielka, tak go stumaniła,
że w potrzebie sama będąc, jęczała i wyła,
i pomocy oczekując dupencji nie dała;
aż uwiędła momentalnie jego twarda pała.


Zamiast harpię taka wredną, piłą przepołowić,
to się biedak gryzie, trapi a może się głowi,
że się jemu nie oddała ohydna samica;
i o litość wciąż skomlała, gdy zabrakło świecy.


Czytany: 267 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: