Pocałunki rosy





Róże w szkarłatne
suknie przybrane
czekają płaczu niebios
udręczone ultra fioletem
otwierają się całe
na zbawienne krople
ich płatki jak usta
mocno już spieczone
uschną stojąc w ogrodzie
wody pozbawione
czekają zmroku
pragną chłodu nocy
chłodnego księżyca
pragną dotyku
by o poranku
poczuć na sobie
wilgotnej rosy
pocałunki życia.

Czytany: 281 razy

Przed umieszczeniem wiersza należy się zalogować.
Uzytkownik: Haslo:
Nie masz konta ?
Zarejestruj się


=>
Wierszy tego autora: