Piwonie




Piwonie jak na nieboskłonie gwiazdy
dotykać ich nie może każdy
trzeba być dla gwiazd Kopernikiem
dla piwonii wytrwałym ogrodnikiem

pośród ogrodu głębokiej zieleni
z drzew spadających dojrzałych cieni
ktoś krzew piwonii rozmyślnie umieścił
by promień słońca zbyt mocno nie pieścił

poranną bryzę krzew chętnie wdycha
kropelki rosy zbiera do kielicha
w aksamicie płatków piękna ostoja
piwonio tyś jest tylko moja

zwilżę twoje rzęsy wyschnięte od skwaru
ukryję cię w mym sercu daleko od gwaru
ukryję cię pośród moich ciepłych dłoni
wypiję pełny kielich twojej słodkiej woni.

Czytany: 342 razy

=>
Wierszy tego autora: