Chciałaby i boi się




O ironio losu
im więcej mam lat
tym bardziej obcym
staje się dla mnie świat
jestem u siebie
nikomu nie znana
pośród licznych znajomych
a jednak głęboko schowana
wyrywam płatki stokrotce
kocha lubi szanuje
nawet się nie zastanowię
przecież te płatki nie moje
wróżby pasjanse kabały
życia mi nie ułożą
sama muszę o to walczyć
nie jestem przecież weneckim Dożą
wsparta na główce szpilki
zamknięta w pętli czasu
balansuję między wczoraj a jutro
i bardzo ciągnie mnie do lasu.

Czytany: 435 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: