Pan Twardowski




Pan Twardowski czary rzucał
leczył serca trędowate
swoją duszę diabłu sprzedał
bo chciał rządzić całym światem

Pan Twardowski to hulaka
by śpiewali o nim chórem
uciekł on z naszego świata
tworząc mitu wielką bzdurę

kupił sławę ksiąg mądrości
wiecznej młodości kupił ułudę
wszystko co rozum pomieści
przyszłości poznał też drogę

kiedy się za czary chował
mu się zdawało wyśmienicie
za czartowski ogon schował
całe swoje ludzkie życie

tylko lustro co na ścianie
obrazy chowało prawdziwe
odporne diabelskiej przemianie
ukazywało niechciane wspomnienie

ale wspomnień na takiego
żadna nić tu nie jest warta
wywinął się ów ze złego
i diabła posłał do czarta

igraszki z diabłem nie zabawa
z przysięgi trudno się wymigać
nie śpieszna mu do Rzymu wyprawa
o swojej wieczności chciał rozstrzygać

a największa moc czartowska
gromy z oczu śle i kwita
to żoneczka jest -Twardowska
nawet diabeł przed nią czmycha

gdy Twardowski jest bez wiary
i opuszczą go już moce
śle kobitę a nie czary
diabłu założyć uździenicę

i udało się poniekąd
Twardowskiemu znaleźć wtyczkę
u samego Belzebuba
na swą żonę heretyczkę

do takiej kobity diabeł lgnie
bo w piekle trochę posucha
nie przeczuwa że będzie źle
bo taka żoneczka na zaloty głucha

Imć Twardowska nie grzeszyła
ni to ciepłem czy urodą
z diabłami na równi piła
trzęsąc gośćmi i gospodą

wzięła diabła do tańca
jego żoną rok być miała
tak obracała tego wybrańca
że aż drżała gospoda cała

żaden diabeł nie wytrzymał
tego picia i podskoków
Belzebub widły wypuścił
Bo go zabolało w boku

przez dziurkę od klucza
czart czmychnął i już cicho
gdy ci zło nazbyt dokucza
do tańca zaproś to licho


Czytany: 994 razy

=>
Wierszy tego autora: