Ciało i dusza (Pantum)


Upał już bladym świtem bije jak obuchem,
Pot spływa z czubka nosa rzeźbiąc rowki małe,
Kolana są jak z wosku, serce wali głucho,
Dusza miłości pragnie i ciągle się żali.

Pot spływa z czubka nosa rzeźbiąc rowki małe,
A dusza tak jak leśnik krąży wokół bali,
Krzycząc donośnym głosem odważnie, zuchwale,
Wzlatuje ponad pieńki pośród leśnych alej.

A dusza tak jak leśnik, krąży wokół bali,
Mijając je odpływa wciąż dalej i dalej,
Poświata jej już zbladła i kolor ma szary,
Dusza miłości pragnie i ciągle się żali.


Mijając je odpływa, wciąż dalej i dalej,
Cichutko nuci piosnkę tak bardzo nieśmiałą,
Dusza miłości pragnie i ciągle się żali,
Szamocze się i krzyczy donośniej, zuchwalej.


Cichutko nuci piosnkę , tak bardzo nieśmiałą,
Kolana są jak z wosku, serce bije głucho,
Szamocze się i krzyczy donośniej, zuchwalej,
Upał już bladym świtem bije jak obuchem.

Czytany: 388 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: