Drzwi




Drzwi prosty rzeczownik
jakich tysiące zwykłe słowo
obojętne ale czasem domownik
zamykają szarość otwierają baśniowość

szukam takich drzwi rękami obiema
pytam kto by je widział czy o nich słyszał
drzwi takich na świecie zbyt dużo nie ma
skrzypnięcia nasłuchuje i w sercu ścicham

lubię otwierać drzwi do lasu
posłuchać ciszy przyglądać się drzewu
mieć wolną głowę nie myśleć zawczasu
zwolnić być czasem na półbiegu

drzwi niedostępne złym ludzkim oczom
bez nich się taki człowiek błąka
myśli bez sensu z uporem mu łomoczą
nie dla nich las nie dla nich łąka

najtrudniej znaleźć drzwi do serca
takie co to połączą dwie dusze
mieć klucz co w zamku będzie dźwięczał
jeszcze dziś poszukać je wyruszę

drzwiami do szczęścia być może
znaleziona stara podkowa
dla szczęścia u siebie miejsce stworzę
a podkowę w kuferku schowam.

Czytany: 135 razy

=>
Wierszy tego autora: