elitarnie


sekrety się piętrzą jak obowiązki
małżeńskie dolegliwości
swoboda szukania szczęścia na pomysł
ucieczki z zagrożenia z przestrachu
zdrady zapachu chemii i jak kiedyś korsarzy
dzisiaj Pana Boga
umierają nieboraki bankrutują praludzie
jednych i drugich trudno liczyć
robi się czarno bez Czarnobylu
życie wyrażane przez śmierć płynie
z prądem
na brzegu ustawiają się żałobnicy

Czytany: 156 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: