Jak to jest, jeżeli żyje się bez kropki?


Jednym z charakterystycznych pieprzyków
W czterech ścianach z sufitem nad głową
Jesteś ty, jak powietrze, spojrzenie na ścianach
Ty tu, wszędzie ty, tu gdzie byliśmy razem

Czarne muchy przycupnęły w objęciu klosza
W kieliszkach na dnie podsuszona nadzieja
Oderwani od ostatniego posiłku w zastawie
Regularnie używanej menażerii, wszędzie ty

I bucha ciepło trzydziestu kilku lat, sączy się
Między oddechem wiersz i to, co w otoczeniu
Wypłakanych obietnic już poradlonych liniach
Ty tu, wszędzie ty, tu gdzie byliśmy razem

Czytany: 228 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: