"Modlitewny szept" (5)


       Modlitewny szept (5)
    Ten wiersz dedykuję Karolowi

Za oknem leży jeszcze śnieg,
lecz Twoja modlitwa rozpuszcza na sercu
lody, aby nie królował już grzech,
bym co dzień stawała się lepsza.

Jak rzeka wypływająca z lodowca
z mego serca upływa gniew.
Może kiedyś będzie mi obcy,
bo samą miłością będzie życia treść.

Kiedyś zakwitły róże
w takim może jak ten śniegu.
Ja się wciąż wspinać próbuję
lub płynąć do drugiego brzegu.

Obrazy z parą modlących się dzieci
wiszą nad moim łóżkiem.
Czy anioł także przyleci,
by stopić lody mego smutku?
                                  Śr. 10.04.2013 8.50 my room near the bed

Czytany: 104 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: