Szalony czas


Szalony czas   

Radość się chyba upiła
biega z kąta w kąt
szuka wierszy które ulepiła
chce je na parapecie okna
postawić zamiast kwiatów
by je przechodnie oglądali
od tych wierszy
latarnie się zapalały
a dojrzałe słońce
spadło jak jabłko
czas zapalił się strzeliście
iskrą weny krzesaną
dom drzwi otworzył
radość wybiegła naga
taka jaką ją stworzono
poeci byli szaleni
dosiadali szalonych słów
szalone spadały gwiazdy
od tego myśli dęba stawały
a radość ocierała się o ciepło
srebrnego ogrodu nocy.

Czytany: 201 razy

Przed umieszczeniem wiersza należy się zalogować.
Uzytkownik: Haslo:
Nie masz konta ?
Zarejestruj się


=>
Wierszy tego autora: