Gość z głową




Dobry borowik lepszy ponoć rydz
najwyższa pora na grzyby iść
babiego lata nici dawno wiszą
weź wiklinowy koszyk napój się lasu ciszą

deszcz częściej pada niebo nie straszy skwarem
las ciebie czeka milczących drzew obszarem
zanurz się w leśnej bezmiernej głębinie
dbaj o niego jako gość bo inaczej zginie

pamiętaj że radość zbierania wtedy się powtarza
gdy do lasu z koszykiem idzie głowa grzybiarza
i las będzie gościnny a grzyby do czasu
gdy będziesz gościem a nie intruzem wśród lasów

on czasem szumi jak spokojne morze
daje światu powietrze błękitne przestworze
czerpiesz jego dary nie będąc u siebie
las nie ma łopaty śmieci nie zagrzebie.

Czytany: 177 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: