Dwa konie Hubala
W dwudziestym piątym - tam w Londynie
Rotmistrz Dobrzański jeździł żwawo,
Koń jego "e;Fagas"e; miał też wprawę
A pamięć o tym nie zaginie.

Najlepszy jeździec wśród narodów
Z rąk księcia Walii wziął nagrodę,
Bo był sportowcem zręcznym, młodym
I serce rzucił za przeszkodę.

W roku czterdziestym gościł w stajni
Konia mu dała właścicielka,
Dostał araba - stąpał miękko
"e;Demon"e; był koniem silnym, karnym.

A kiedy major na "e;Demonie"e;
Pod Anielinem walkę toczył,
To welon śmierci zasnuł oczy
I "e;Hubal"e; poległ - koń też skonał.

Czytany: 543 razy

R E K L A M A

=>