Dwa konie Hubala


W dwudziestym piątym - tam w Londynie
Rotmistrz Dobrzański jeździł żwawo,
Koń jego "Fagas" miał też wprawę
A pamięć o tym nie zaginie.

Najlepszy jeździec wśród narodów
Z rąk księcia Walii wziął nagrodę,
Bo był sportowcem zręcznym, młodym
I serce rzucił za przeszkodę.

W roku czterdziestym gościł w stajni
Konia mu dała właścicielka,
Dostał araba - stąpał miękko
"Demon" był koniem silnym, karnym.

A kiedy major na "Demonie"
Pod Anielinem walkę toczył,
To welon śmierci zasnuł oczy
I "Hubal" poległ - koń też skonał.

Czytany: 463 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: