Magia słońca


Gdy z nieba siąpi nam kapuśniaczek,
albo się sroży ulewa,
to wena drzemie, nie piszmy raczej,
może się na nas rozgniewa.

Gdy promień słońca zza chmury błyśnie,
ciało nam szybko ogrzeje,
sny kolorowe także się przyśnią,
duszę oblecze nadzieja.

Chandra wnet zniknie, ustaną bóle,
to słońce do nas przemówi,
powita aurę ognistą kulą
i pierzchną myśli ponure.

Zwierzę i człowiek, oraz przyroda,
wnet radość życia poczują
a promień słońca nadziei doda,
tym, którzy ciężko pracują.

Czytany: 395 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: