Swoboda


Koń wolne zwierzę, całe drżące
Nozdrzami miękką trawę pieści
Płomienie słońca konające
W ciepłym tułowiu swoim zmieści.

Galop ma szybki jak lot strzały
Kopyta biją werblem miękkim
Przebiega lasy i polany
Chrapy mu grają pięknym dźwiękiem.

Więc przypnij skrzydła mu Pegazie
Gwiazda swobody niechaj świeci
Konia widzimy też w obrazie
Gdy jego dusza w niebo wzleci.

Czytany: 210 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: