Pijani, ale wieczni


oswobodzili się marihuaną
mali ale odważni na jakąś chwilę wolni
poczuli lekkie skrzydła
bez ramion
z oddali słyszeli głos i więcej głosów
wmawiano im że są ptakami
zabawiali się nad ciężarem świata

jedni się ocknęli w sam raz
inni za późno
jeden z nich napisał wiersz
o tym że świat się dźwiga na ramionach
a nie na skrzydłach

Czytany: 281 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: