Świeca


Topi się pod wpływem
ciepła płomienia,
by z podniesionym knotem
dać trochę światła...

Na początku
wszystko rozpala,
a gaśnie na końcu
jak z cieniem zasypia...

Niczym człowiek
olśniewa i tli się iskierkami
pokonując mrok
własnego nieba spotkaniami...

Woskowe łzy
nierówno ogarek lepią,
by podsumowane sprawy
płomiennie mówiły miłością...

Aleksandra Baltissen

Czytany: 653 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: