Mój sen o Polsce


Może i mogę się narazić
te słowa tutaj dzisiaj pisząc
zamiast i ochać oraz kadzić
jak się codziennie w TV słyszy.

Ale Wam powiem - sen dziś miałem
a nie w rocznicę listopada
kraj młodych ludzi tu widziałem
każdy miał pracę - powiesz - blaga?

I nikt nie musiał emigrować
szukano ludzi wykształconych
nikt też dyplomów swych nie chował
nikt nie był z biedy też szalony.

Kraj się nie starzał nieuchronnie
i miasta pustką nie świeciły
a na ulicach gwarno rojnie
dzieciaki piłką się bawiły.

Tatuś przynosił raz w miesiącu
pieniędzy dużo dla rodziny
wystarczy związać koniec z końcem
cóż - sen się prześnił. A był miły...

Czytany: 310 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: