Koń, który mówi


Panie miły proszę nie kopać mnie kopytem
Nie gryźć w ramię bo to boli
Widzę że uszy położył pan do tyłu
A to jest oznaką agresji.

Dałem panu dziś wiele dojrzałych jabłek
Nie nadgniłych a całkiem świeżych
Mogę pana kupić za mój uśmiech
Czy będzie pan rżeć wesoło?

Może reflektuje pan na świeże siano
I soczyste liście z winnych krzewów
Widzę że pan z ufnością kładzie głowę na moje ramię
Parskam zadowolony.

Czytany: 242 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: