w konstelacji bajek


żeby gonić kogoś musisz
uciekać na bezludzie
będzie czas
zastanowić się
jak sam sobie uratować życie

bez prawienia morałów
bo nawet nie ma kogo zapytać
o drogę
i po co dopytywać się
jeżeli cel jest z przodu

wystarczy liczyć do siedmiu
za siedmioma górami
tyle samo jezior
lasów
dodawać drogi taki znajdziesz los

przypomniało mi się opowiadanie mamy
traktowała mnie jak mężczyznę
byłem pewien że opisuje mi
swój ostatni sen
miał być oczywisty
że droga krzyżowa to nie labirynt
a na zejściu za ścianą płaczu
czekać ma na mnie
ziemia obiecana

Czytany: 285 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: