Mamie...
Byłaś tak krucha, jak kwiat konwalii,
kiedy rok temu u Ciebie byłam,
dzisiaj, gdy patrzysz na mnie z oddali,
tęskną melodią wraca ta chwila...

Obdarowałaś mnie dźwięcznym śmiechem,
ciepłotą dłoni, czułością słowa,
dziękuję za to, kim dzisiaj jestem,
Twoje mądrości wciąż w sercu chowam.

Dziś Cię odwiedzę tak, jak co roku,
bólu nie zmierzę ilością zniczy,
powiem, że kocham. Wiem, że z obłoków
spojrzysz z miłością i mnie usłyszysz...

26.05.2012

Czytany: 424 razy

R E K L A M A

=>