Z koszem
Z koszem


Z KOSZEM...

Po drodze zycia w myslach biegne
Z ogromnym wiklinowym koszem.
Pozbieram wszystko,co najlepsze
I Tobie w darze dzis przyniose.

Widze na kretej sciezce swojej;
Wielkie uczucie dla czlowieka
I jeszcze dobre slowo moje.
Na pewno wezme do koszyka.

I biegne dalej,chcac odnalezc,
Wniesc z mego zycia,jak najwiecej:
Milosc i cieplo w kazdy dzien Twoj
A moze sa gdzies za zakretem?

Znalazlem!Mam juz,tu sie skryly
W trawie ,osnute ranna rosa.
Przeciez od zawsze tutaj byly!
Szybko zabieram je do kosza.

Odnajde jeszcze cien swej duszy
Twym losem teraz zawladniety
Cien tak szczesliwy,gdy Cie wzuszy
Gdy wie,ze czujesz sie potrzebny

I wracam szybko z pelnym koszem
Wiatr szczescia w oczy wieje
Czy dary moje przyjmiesz Skarbie?
Dzis!Taka mam nadzieje...

Czytany: 239 razy

R E K L A M A

=>