Sumienie na wagarach


Gdzieś zaspał kogut pod płotem
zakichał się sen
przespał południe

w papierach regulaminowych
przy minus dwadzieścia
rozlicza się zegar

z rachunków skacze plus za
plusem bez możliwości wyjścia
zaplątany w łańcuchu rozkazu

w obroży sumienia
tabletka po tabletce
zapijana winem
jak natarciem wypluwa
wielość wysiłku przez skórę
w cudzysłowie „nie zabijaj”
wymazane z katalogu

Czytany: 392 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: