Na moscie
..w obliczu zachodu slonca,

na moscie bez konca,,,,

siedze samotnie wpatrzony w wode,

odczuwam w tym swobode,,,



myslami plyne z pradem wzdluz rzeki,

gdzie woda sie w morze zmienia -niestety,,,

Czy moje mysli sie morzem stana,???

glebokim szerokim oceanem!!!!



skrywanych rozterek wór posiadam, i

serce pewnej damy skradam,

mysl w sztorm sie przeklada,

z wichrem tancuja w parach....



dakad plyna te mysli me_

czego od zycia ja chce????

nie chce byc oceanem burz,

ani workiem pustki- juz,,,



chce kochac i byc kochanym

chce smiac sie z ukochana,

chce widziec wspolnie wschod slonca,

i zyc, zyc tak bez konca....

Czytany: 291 razy

R E K L A M A

=>