uziemienie


mówisz - jesteś taka przyziemna. zbyt mocno stoisz na ziemi.
już mnie nie zmienisz. w tym wieku nie rosną skrzydła.
wiem, że zbrzydłam układając sobie w głowie. wyrzekłam się zdobień.

dręczy mnie myśl - czy opuściłeś deskę w toalecie. a przecież
jeszcze wczoraj oboje byliśmy w powijakach. taka szybka przemiana
źle wpływa na atmosferę. przestajesz być peelem w moich wierszach

zwłaszcza gdy wklęsasz się w fotel i mówisz - kiedyś byłaś inna.
tak, moja wina, moja bardzo wielka wina. (tu znak pokoju przekazuję
górze prania) po czym opadają mi ręce i złudzenia. potrafisz uziemiać.


-A.G./07.10.11/

Czytany: 240 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: