Dygitalne grzechy


przytulam się do grzechu
ty mówisz że to twoje włosy
skręcam się w pozorach
tak nie można
nie bądź poważna
tak czy inaczej
odstaw wino
pod butelką jest twoje zdjęcie
pod korkiem była prawda
szwindel na etykiecie
wina twoja
wino - wina dajcie
wina, winy i grzechy
to jedna rodzina
o poranku i
jeżeli to jest banalne
to ja jestem świętym
więc nie rób ze mnie aniołka
pozamykaj okna
zabezpiecz zapachy
a usta czerwone od wczorajszego wina
przerażają obiektyw
nie strasz mnie
nie znam lęku
podejmę każde zajęcie
przyłożę rękę
do przysłony
wywołam jak kiedyś fotkę
w białej pościeli
skradzione słowa
niewidoczne grzechy
pod mianownikiem
śpiewają twoje włosy
z grzechem pięknym, który wyjdzie
tak czy inaczej bokiem

Czytany: 288 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: