czarna gwiazda


odchodzę z dniem nad ciemnym morzem.
ciężarna, ciężka nowym wierszem.
przeglądam ciało - marny oręż,
gdy nitki z życiem coraz cieńsze.

pragnąca zysku, wyzyskana
bez głosu łączę nuty w śpiewie
z poszumem fali w mgle zanikam,
ponoć w zodiaku - wagi, nie wiem.


lecz nawet wtedy wzrok skorpiona
przewierca, trafia w słaby oddech,
bo nie od głowy, lecz ogona
śmierć mi podadzą. tak stosowniej.


-A.G./02.08.11/

Czytany: 514 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: